|
|
W
okresie średniowiecza można wyróżnić kilka typów tańca: rytualny,
religijny, dworski i epicki.
Taniec rytualny
Taniec rytualny towarzyszył niektórym ceremoniom religijnym. Najlepiej
znane są tradycje z terenów Hiszpanii. Tańce przed Świętym
Sakramentem, w dniu Corpus Dei (Bożego Ciała), odbywały się w
kościołach Toledo, Walencji czy Sewilli. Tańczono w tym czasie tzw.
farsas santas y piadosas (obchody święte i pobożne), były to wczesne
odmiany intermezzo wystawiane w kościołach i klasztorach. W
hiszpańskiej Galicji tańczono Pela w formie procesji.
Chór chłopięcy w katedrze w Sewilli, zwany Seises, odgrywał regularnie
rodzaj świętego baletu. Arcybiskup Don Jaime de Palafax, chciał go
zabronić, wtedy chór pod dowództwem dyrygenta pojechał do samego
Rzymu, odtańczył swój spektakl przed papieżem Eugeniuszem IV i
otrzymał autoryzację na wykonywanie go nadal. Jeszcze w 1439 chór
uzyskał przedłużenie tego zezwolenia. Dziś jeszcze w Sewilli, w czasie
obchodów Bożego Ciała tańczone są te tańce przed Świętym Sakramentem.
Stanowią one fenomen paraliturgii rytualnej.
Wśród kleru istniał jednak silny opór przeciw tego rodzaju pobożności,
przywodzącej na myśl rytuały pogańskie, szczególnie protestowano
przeciw tańcom na cmentarzach, w Kościołach i w czasie procesji.
Zakazywano je wielokrotnie, lecz często bezskutecznie. Pobożność
ludowa była silniejsza. Biskupi więc posuwali się do nakładania kar,
na winnych wykonywania takich tańców, szczególnie w czasie pogrzebów.
Niektórzy historycy wiążą ich istnienie z tradycją tańców śmierci i
danse macabre.
Taniec religijny
Taniec religijny typu (fr.) baladoires lub (wł.) ambulatori stanowi
grupę tańców świeckich o wyraźnym zabarwieniu religijnym. We Francji w
Prowansji, w 1462 król René d'Anjou, w wigilię Bożego Ciała
organizował procesję zwan Lou Gou, rodzaj baletu, bogatego w sceny
alegoryczne, mimiczne i tańczone. Sam król komponował do niego muzykę
i niektóre pieśni, z tego też powodu nazywano go monarcha poeta.
Tradycja ta zachowała się przez trzy wieki.
Sceny alegoryczne entremets i divertissements towarzyszyły wystawnym
zabawom i bankietom, na dworach, były wystawiane w przerwach między
jednym a drugim daniem. Później zaczęto je nazywać intermedes i w
końcu intermezzi. Znamy opis jednego z takich spektakli na dworze
księcia Urbino. Miał następujący scenariusz: faun na skrzydlatym koniu
wjeżdżał na czele grupy rycerzy odzianych w zbroje; za nimi wjeżdżali
książę i księżna na dwóch osiołkach; dalej grupa postaci
mitologicznych, Minerwa, Mars, Pan, Selene, Pluton, Proserpina,
otoczeni tańczącymi faunami, nimfami i trytonami, grającymi na
fletach, piszczałkach, fujarkach i tamburynach; zamykał pierwszą część
orszaku wóz olimpijski z Jowiszem, Junoną, Wenerą, Amorem i Parkami. W
drugiej części maszerowali Żydzi tańczący dookoła Złotego Cielca,
królowa Saba z dworem, Magowie podążający za gwiazdą zawieszoną na
długiej tyczce, za nimi postacie odtwarzające rzeź niewiniątek. Po
nich wkraczały postacie z Nowego Testamentu, Jezus z krzyżem na
plecach w towarzystwie Apostołów, tancerzy i żołnierzy, i na końcu
Śmierć z ogromnym sierpem, która przegania wszystkich.
W Portugalii z okazji kanonizacji świętego Karola Boromeusza, na wiele
lat później, bo w 1610, w czasie odbywających się świąt, miała miejsce
podobna procesja.
W średniowieczu taniec zajął poczesne miejsce w zabawach związanych z
karnawałem, hucznymi fetami ulicznymi, eksplozją powszechnej radości i
swobody. Ale taniec wyzwalał także inne zachowania, często
patologiczne. W 1373 we Francji i Flandrii rozprzestrzeniła się
choroba zwana szałem tańca. Chorzy zrzucali z siebie odzienie,
wychodzili na ulicę i ciągle tańcząc i śpiewając przebiegali ulice i
place miasta. Brali się za ręce, tworzyli długie korowody i wkraczali
do kościoła. W końcu wycieńczeni padali na podłogę. Wkrótce epidemia
się rozszerzyła, udzielała się nawet postronnym widzom. Do historii
przeszła pod nazwą tańca świętego Jana. W tym czasie powstała także
sekta biczowników, którzy w pewnego rodzaju tańcu przemierzali ulice
biczując się do krwi.
Wiele lat później w Nowej Anglii, około 1800 zrodziła się herezja,
którą wyznawali tzw. Jumpers (skoczkowie). Wierzyli, że taniec jest
zasadą religijności, dlatego też śpiewając Psalmy tańczyli. Godzinami
krążyli, aż do wycieńczenia, padali na ziemię w konwulsjach, poprzez
które pragnęli osiągnąć ekstazę. Kronikarze ówcześni opowiadali, że
niektórzy z nich zdrowieli po wykonaniu egzorcyzmów.
Taniec dworski
Taniec dworski był jedną z form spędzania wolnego czasu w środowisku
elit społecznych. Początkowo pierwszymi tancerzami byli linoskoczkowie
i akrobaci, wywodzący swój rodowód jeszcze z etruskich histrionów.
Tancerze na linie byli bardzo popularni i swymi powietrznymi
wirtuozeriami zabawiali gości na wielu dworach. Później z nich wywiodą
się akrobaci cyrkowi. Obok linoskoczków pojawili się kuglarze i w
końcu dość ważna postać nadwornego błazna, który poruszał się
najczęściej tanecznym krokiem.
Elity dość szybko z widzów przemieniły się w wykonawców. Zabawy i
maskarady stały się na dworach obowiązkowe. Królowie i wielcy tego
świata gustowali w tych rozrywkach, stali się wymagający i żądali
ciągłych nowości, czasami wręcz posuwali się do nierozwagi i
lekkomyślności. Wydany w 1398 przez księżnę di Berry Bal Płonących,
zakończył się tragedią. Król Karol VI o mało nie stracił życia, kiedy
jego kostium zapalił się przez przypadek. Bal Płonących, został tak
nazwany właśnie z tego powodu, że niektórzy jego uczestnicy,
poprzebierani w łatwopalne kostiumy, zginęli w płomieniach, podczas
wykonywania tańca pochodni. Między nimi byli: Hrabia Jouy, bękart de
Foix i kilku innych panów.
Taniec epicki
Całość zachowanych z okresu średniowiecza tanców składa się dziś z 46
utworów muzycznych, z których 15 pochodzi z Francji, 23 z Włoszech, 6
z Anglii i 2 z Czech. Większość z nich to tańce kołowe lub tańce
korowodowe. Opisy ich układów choreograficznych są zbyt ubogie by dały
się odtworzyć w sposób jednoznaczny. Wyobrażenie o tym jak wyglądały
można przybliżyć na podstawie zachowanej ikonografii, głównie kilku
fresków, obrazów, miniatur i płaskorzeźb pochodzących z tego okresu.
Adam de la Halle w Jeu de Robin i Marion (1283) wymienia taniec (fr.)
tress (wł.) tresca. Utwór ten po raz pierwszy był wystawiany na
francuskim dworze Karola d’Angio w Neapolu. Później z tańca tresca
powstanie toskański trescone. Johannes de Grocheo w swoim traktacie o
muzyca wspomina o trzech tańcach: rondzie, estempie i ductii:
Aut enim dicimus cantum aut cantilenam. Cantum autem et cantilenam
triplici differentia distinguimus. Aut enim cantum gestualem aut
coronatum aut versiculatum et cantilenam aut rotundam aut stantipedem
aut ductiam appellamus.
Wśród znanych w średniowieczu tańców są:
* carole
* ductia
* estampie
o saltarello
o trotto
o rotta
* rondo (fr. ronde, łac. rotundus)
* brando (niem. brand, fr. brande)
* ridda (niem. ridan)
* tresca (niem. threskan)
W XII w. we Francji w Prowansji i później w Hiszpanii w Katalonii,
pojawiła się pierwsza, prymitywna faranadola, zwana wówczas carole,
grupowy taniec pochodzenia ludowego, w którym tancerze trzymali się za
ręce tworząc korowody i koła, raz otwarte innym razem zamknięte.
Początkowo nie było instrumentów muzycznych i nikt tańczącym nie
akompaniował, więc sami sobie podśpiewywali i klaszcząc wybijali rytm.
Ten śpiewany akompaniament dał początek słynnym carolom, wspominanym
wielokrotnie w średniowiecznych romansach i poematach. Później zaczęto
sobie akompaniować na instrumentach strunowych i bębenkach. O tego
typu tańcach mówi Thoinot Arbeau w swoim traktacie. |